Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2020

Początki są trudne, ale kto się nie ruszy z kanapy, ten nie je...

Początki są trudne, ale kto się nie ruszy z kanapy, ten nie je belgijskich frytek. Albo pizzy. Albo w ogóle.   Zawsze chciałam pisać, zawsze było jakieś "ale" ( ale ja nie jestem pisarką, ale jest mnóstwo lepszych pisarzy, ale nie jestem wystarczająco dobra, ale i tak się nie przebiję, ale ......). Lista jest naprawdę długa. Do tego garść demotywujących artykułów, które podkreślają, że pisanie nie jest dla każdego. I proces zwlekania się zaczął. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że jestem wystarczająca dobra, że nie szkodzi, jeśli się nie przebiję,że nie szkodzi, jeśli nie napiszę książki. Ostatecznie tego nie robię dla basenu olimpijskiego pieniędzy, tylko dla siebie. Jeszcze nie wiem po co tu jestem Zaczęłam z nastawieniem "why not", bo w tej chwili już absolutnie nie mam niczego do stracenia. Nie mam wymówki, że praca koliduje, bo ją straciłam (w dniu kiedy to piszę, koronawirus szaleje jeszcze i zbiera żniwa w postaci utraconych etatów). Dzieci ni...